60% aktywnych zawodowo Polaków szkoli się online co najmniej raz w roku. Sprawdzamy opinie kursantów Dawida Pasternaka – szkoleniowca z 14 tys. uczniów.
Kim jest Dawid Pasternak i co konkretnie oferuje
Jeszcze kilka lat temu nauka biznesu przez ekran budziła w Polsce nieufność. Zdobywanie konkretnych, zawodowych umiejętności „z kanapy” wydawało się wielu osobom rozwiązaniem drugiej kategorii – czymś gorszym od stacjonarnego kursu czy studiów podyplomowych. Ten sceptycyzm w dużej mierze się rozpłynął. Przedsiębiorcy, osoby budujące marki osobiste, a coraz częściej także osoby prywatne traktują dziś mentoring i szkolenia online jako pełnoprawną ścieżkę rozwoju.
W tym krajobrazie jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk jest Dawid Pasternak – szkoleniowiec specjalizujący się w przekazywaniu wiedzy z zakresu biznesu, marketingu i budowania marki osobistej. Przez szkolenia, mentoring oraz darmowe webinary uczy przedsiębiorców, jak rozwijać działalność z wykorzystaniem nowoczesnych technologii i mediów społecznościowych – a docelowo zwiększać przychody.
Sam o sobie pisze bez nadęcia: „zwykły chłopak, który kilkanaście lat temu postanowił zmienić swoje życie”. Od ponad dekady działa w branży e-commerce, łącząc – jak deklaruje – twarde zasady biznesu z nowymi technologiami. Według publicznie dostępnych danych ma dziś około 60 tys. obserwujących na Instagramie, deklaruje ponad 14 tys. kursantów i jest twórcą czterech platform szkoleniowych.
Jego oferta jest rozbudowana i ułożona w wyraźną drabinę produktową:
- Darmowe webinary – punkt wejścia, najczęściej reklamowany w mediach społecznościowych
- Akademia Instagrama – kurs budowania konta i zasięgów od zera
- Akademia Produktów Cyfrowych – tworzenie i sprzedaż e-booków, kursów, szablonów
- Wirtualni Influencerzy AI, Subskrypcja AI 365, Octopus AI – produkty osadzone w temacie sztucznej inteligencji
- Roczna Szkoła z Dawidem – flagowy, roczny program z rekrutacją prowadzoną raz w roku, którego celem jest „zbudowanie dochodowego biznesu online w rok”
To, co odróżnia jego model od typowego kursu wideo, to deklarowany nacisk na wdrożenie. W programach – według opisów i relacji uczestników – pojawiają się konsultacje, sesje pytań i odpowiedzi, gotowe strategie działania oraz wsparcie w momencie, gdy kursant faktycznie zaczyna stosować wiedzę w praktyce.
Skąd boom na edukację biznesową online
Pasternak nie działa w próżni – jest produktem konkretnego trendu rynkowego, który w Polsce dojrzewał przez ostatnie pięć lat.
Według danych branżowych z 2025 r. ponad 60% aktywnych zawodowo Polaków bierze udział w jakiejś formie szkolenia online co najmniej raz w roku. Co istotne, zmienił się też preferowany format: 74% badanych woli szkolenia online prowadzone na żywo, a 71% korzysta z klasycznego e-learningu w swoim tempie. Rośnie również model blended learning — łączący spotkania na żywo z samodzielną nauką. To dokładnie ten układ, na którym opiera się oferta Pasternaka: darmowy webinar na żywo jako hak, a potem program z elementami live i materiałami do samodzielnej pracy.
Drugi filar tego boomu to mentoring. W ciągu dekady jego obecność w polskich firmach wzrosła niemal czterokrotnie – choć wciąż jest najmniej popularną formą rozwoju, z udziałem około 23%, a zorganizowane programy mentoringowe prowadzi niespełna 11% firm. Mimo tej niszowości skuteczność oceniana jest wysoko: 88% przedstawicieli HR, którzy wdrożyli mentoring, ocenia go pozytywnie, a firmy stosujące mentoring notują o 20–23 punkty procentowe wyższą retencję pracowników.
Trzeci kontekst to pieniądze. Globalna branża coachingowa osiągnęła w 2022 r. przychody rzędu 4,56 mld dolarów, a szacunki na 2024 r. mówiły już o 6,2 mld dolarów. To rynek, który rośnie dwucyfrowo rok do roku – i polscy szkoleniowcy, w tym Pasternak, budują swoje biznesy właśnie na tej fali.
Wniosek jest prosty: Dawid Pasternak nie wymyślił nowej kategorii. Wszedł – sprawnie i wcześnie – w kategorię, która właśnie się profesjonalizowała.
Co mówią kursanci – opinie i kontrowersje
Tu wchodzimy w sedno, bo osoba samego szkoleniowca budzi wśród kursantów skrajne emocje – i sam materiał źródłowy tego nie ukrywa.
Zacznijmy od tego, co w opiniach powtarza się najczęściej po stronie pozytywnej. Uczestnicy szkoleń podkreślają, że programy Pasternaka nie opierają się wyłącznie na nagraniach i suchej teorii. Wracającym motywem jest połączenie wiedzy z konkretnym wdrożeniem – sesje Q&A, gotowe strategie, wsparcie na etapie realizacji. Jeden z uczestników webinaru ujął to tak, że dowiedział się wszystkiego, czego szukał przez ponad rok. Inny zwrócił uwagę na przejrzystość przekazu – cytując bezpośrednio: „Wiedza została przekazana w przystępny, jasny i bezpośredni sposób”.
Drugi powracający wątek to energia i entuzjazm samego prowadzącego. Kursanci piszą, że z darmowych wyzwań czy webinarów wychodzą „z planami, pomysłami i energią” do działania – i że to właśnie ten napęd, a nie sama wiedza, popycha ich do pierwszych kroków. W relacjach pojawiają się też konkretne efekty: osoby, które po Akademii Instagrama zbudowały konta od zera i dorobiły się kilkunastu tysięcy obserwujących.
Ale są też kontrowersje – i materiał źródłowy uczciwie je sygnalizuje. Internet jest pełen skrajnych opinii o Dawidzie Pasternaku, a powodów tego stanu rzeczy jest kilka. Część bierze się z modelu sprzedażowego: darmowy webinar jest jednocześnie lejkiem sprzedażowym do płatnych programów, co u części odbiorców budzi naturalny dystans. Część – z samej natury produktu, czyli szkoleń obiecujących „dochodowy biznes online”, które dla niektórych uczestników nie kończą się spodziewanym rezultatem.
I tu pojawia się najciekawszy fragment całej narracji, bo sam Pasternak nie udaje, że tak nie jest. Jego własna teza brzmi mniej więcej tak: sama wiedza nie wystarczy, jeśli kursant nie wykazuje zaangażowania i nie ma chęci do pracy. Wielu ludzi – twierdzi szkoleniowiec – oczekuje szybkich efektów, zapominając, że rozwój marki osobistej, biznesu czy zasięgów wymaga czasu i konsekwencji. Sam udział w szkoleniu niczego nie gwarantuje; kluczowe jest realne, krok po kroku wykonywanie działań.
To jest zaskakująco szczera deklaracja jak na branżę, w której standardem są obietnice „pasywnego dochodu w 30 dni”. I prawdopodobnie to właśnie ta szczerość – odbierana przez jednych jako uczciwość, przez innych jako asekuracja – generuje tak biegunowe opinie.
Edukacja biznesowa online w Polsce – twarde liczby
Tu sekcja dla tych, którzy lubią dane – i którzy chcą ocenić ofertę Pasternaka na tle całego rynku, a nie w próżni.
Najpełniejszy obraz polskiego rynku daje raport „E-learning w Polsce 2025″ opracowany przez Olę Gościniak na próbie ponad 1 500 osób związanych z edukacją online. Wyłania się z niego rozdźwięk, który warto trzymać w głowie przy każdej decyzji o zakupie szkolenia.
| Wskaźnik | Wartość | Co to znaczy dla kursanta |
|---|---|---|
| Kursy online porzucone przed końcem | 49% | Połowa kupujących nie kończy — sam zakup to nie wynik |
| Twórcy dumni z jakości swoich kursów | 84% | Jakość merytoryczna rzadko jest problemem |
| Twórcy zadowoleni z zarobków | 27% | Rynek jest konkurencyjny, nie każdy „złoty strzał” działa |
| Twórcy ustalający ceny intuicyjnie | ~50% | Ceny bywają oderwane od realnej wartości |
Najważniejsza liczba to 49% porzuconych kursów. Pokazuje ona, że deklaracja Pasternaka – „sam udział w szkoleniu niczego nie gwarantuje” – nie jest wymówką, tylko opisem statystycznej rzeczywistości polskiego e-learningu. Połowa ludzi, którzy płacą za kurs, nie dociera do końca.
Drugi kontekst to rynek pracy twórców cyfrowych. Według raportu Useme „Freelancing 2025″ w Polsce działa 330 tys. freelancerów (wzrost o 8,3% rok do roku), a niemal połowa z nich używa AI w codziennej pracy. To grupa, do której Pasternak realnie celuje swoimi produktami o sztucznej inteligencji – i grupa, która rośnie.
Praktyka kontra teoria – model szkoleń Dawida Pasternaka pod lupą
Skoro mamy fakty i kontekst, czas na ocenę samego modelu. Co w podejściu Pasternaka realnie działa, a co warto traktować z rezerwą.
Działa: lejek edukacyjny zamiast jednorazowej sprzedaży. Darmowy webinar jako wejście, potem produkty o rosnącej cenie i wartości – to model, który w polskim e-learningu sprawdza się od lat. Z perspektywy kursanta ma jedną realną zaletę: możesz przetestować styl prowadzącego za zero złotych, zanim zapłacisz. To więcej, niż oferuje większość studiów podyplomowych.
Działa: nacisk na wdrożenie. 49% porzuconych kursów bierze się w dużej mierze z braku wsparcia po zakupie. Jeśli programy Pasternaka faktycznie zawierają konsultacje, sesje Q&A i pomoc na etapie realizacji – a relacje uczestników to potwierdzają – to adresują najsłabszy punkt całej branży.
Działa: szczerość co do wysiłku. Komunikat „bez twojej pracy to się nie uda” jest niewygodny marketingowo, ale uczciwy. W kategorii, w której roi się od obietnic szybkiego bogactwa, to wyróżnik.
Budzi rezerwę: brak twardych, zewnętrznie zweryfikowanych danych o wynikach. Relacje typu „zbudowałem konto i mam kilkanaście tysięcy obserwujących” są wartościowe, ale to dane deklaratywne, dobierane przez samego sprzedawcę szkolenia. Nie ma tu niezależnego audytu skuteczności – i to dotyczy całej branży, nie tylko Dawida.
Budzi rezerwę: drabina produktowa działa w obie strony. Model, w którym darmowy webinar prowadzi do coraz droższych programów, jest skuteczny biznesowo – ale wymaga od kursanta chłodnej głowy. Entuzjazm „wyszedłem z energią”, o którym piszą uczestnicy, jest jednocześnie najlepszym stanem do podjęcia przemyślanej decyzji i najgorszym do podjęcia decyzji impulsywnej.
Co to znaczy dla polskiego rynku
Składając materiał źródłowy, raport Gościniak, dane o rynku mentoringu i obserwacje branżowe, redaguję cztery tezy bez asekuracji.
Po pierwsze: edukacja biznesowa online w Polsce przeszła z niszy do mainstreamu. 60% aktywnych zawodowo Polaków szkoli się online co roku – Dawid Pasternak i podobni szkoleniowcy nie są już ciekawostką, tylko stałym elementem rynku rozwoju zawodowego.
Po drugie: największą wartością takich programów nie jest sama wiedza – bo ta jest dziś dostępna za darmo na YouTube – tylko struktura, wsparcie wdrożeniowe i społeczność. To one decydują, czy kursant znajdzie się w 51% kończących, czy w 49% porzucających.
Po trzecie: odpowiedzialność jest dziś podzielona, ale nierówno. Szkoleniowiec odpowiada za jakość i aktualność materiałów oraz realność obietnic marketingowych. Kursant odpowiada za pracę i konsekwencję. Dawid Pasternak otwarcie przerzuca część ciężaru na ucznia – i ma w tym rację co do faktów, choć marketingowo jest to wygodna asekuracja.
Po czwarte: rynek dojrzewa szybciej niż jego regulacja. AI Act, dyrektywa Omnibus i wytyczne UODO sprawiają, że „dochodowy biznes online” w 2026 r. to także obowiązki prawne. Dobry program powinien je uwzględniać – i to jest konkretne kryterium oceny każdej oferty.
Czy warto zapisać się na szkolenie Dawida Pasternaka
Bez rozmytego „to zależy” – konkretna rekomendacja.
✅ Tak, jeśli:
- Masz już konkretny pomysł na działalność (marka osobista, produkt cyfrowy, konto w social mediach) i potrzebujesz struktury oraz wsparcia wdrożeniowego, a nie samej teorii – to najmocniejsza strona tego modelu
- Najpierw wykorzystasz darmowy webinar jako test stylu prowadzącego i dopiero potem, z chłodną głową, ocenisz płatną ofertę
- Akceptujesz, że wynik zależy od twojej pracy – jeśli liczysz na to, że sam zakup kursu coś zmieni, statystyka 49% porzuconych kursów jest przeciwko tobie
- Masz budżet, który nie zaboli w razie, gdyby program okazał się niedopasowany – traktuj to jak inwestycję obarczoną ryzykiem, nie jak gwarantowany zwrot
❌ Nie, jeśli:
- Oczekujesz szybkich, gwarantowanych efektów – żaden uczciwy szkoleniowiec, w tym sam Pasternak, takich nie obiecuje, a ci, którzy obiecują, kłamią
- Nie masz czasu na konsekwentne wdrażanie – programy oparte na praktyce wymagają realnych godzin pracy tygodniowo, nie biernego oglądania nagrań
- Szukasz wiedzy akademickiej lub certyfikowanej formalnie – to inny segment rynku; szkolenia tego typu dają praktykę i sieć kontaktów, nie dyplom uznawany przez instytucje
Co obserwować w nadchodzących miesiącach? Po pierwsze – drugą edycję raportu „E-learning w Polsce”, która pokaże, czy odsetek porzuconych kursów spada wraz z dojrzewaniem rynku. Po drugie – wejście AI Act 2 sierpnia 2026 r., które wymusi na twórcach produktów AI (także Pasternaku) konkretne zmiany w sposobie ich sprzedaży i oznaczania. Po trzecie – jak rynek zareaguje na rosnącą liczbę szkoleniowców w tej samej niszy; konkurencja zwykle podnosi jakość, ale zaostrza też wojnę obietnic.
Opinie o Dawidzie Pasternaku pozostaną prawdopodobnie podzielone – i to akurat jest zdrowe. Polaryzacja wokół szkoleniowca, który otwarcie mówi „bez twojej pracy to się nie uda”, świadczy o tym, że rynek edukacji biznesowej online wreszcie uczy się odróżniać realną wartość od marketingowej obietnicy. A to dobra wiadomość dla każdego, kto rozważa naukę „z kanapy”.
- Materiał redakcyjny — Jak naprawdę wygląda nauka z Dawidem Pasternakiem? Kursanci mówią wprost (2026)
- Dawid-Pasternak.pl — Strona „O mnie” oraz opis platform szkoleniowych (2026)
- Ola Gościniak / WłączeniPlus — Raport „E-learning w Polsce 2025″ (2025)
- Mentiway — Raport o mentoringu w Polsce — wyniki badania HR (2025)
- Empowerment Coaching — 2025: trendy w rozwoju coachingu i mentoringu — świat i Polska (2025)
- EY Polska — Branża szkoleniowa się przekształca (2024)
- Useme — Raport „Freelancing 2025. Między stabilnością a adaptacją” (2025)
- Modern Rock Revolution — Sytuacja szkoleń i kursów online w Polsce w 2025 roku (2025)
- Ministerstwo Cyfryzacji, Gov.pl — AI Act — pierwsze przepisy zaczynają obowiązywać (2025)
- UODO — Wytyczne dotyczące cookies i ochrony danych w sprzedaży produktów cyfrowych (2024–2025)
0 komentarzy
Bądź pierwszy, dodaj komentarz!